Ten wpis będzie krótki. Bardzo chciałbym, żebyś przeczytał go w całości, bo zależy mi na tym, żebyś wiedział, czego się spodziewać.
Wyjaśnijmy coś od samego początku:
- ten newsletter i strona to mój plac zabaw,
- zamierzam publikować wszystko, co mnie interesuje,
- wierzę, że Tobie też przyniesie to wartość (dlatego chcę dzielić się tym publicznie).
Możesz więc spodziewać się ode mnie:
Różnorodności
Możesz liczyć na różnorodne tematy. Będę publikował o rzeczach, które są mi bliskie:
- Wskazówkach dotyczących produktywności,
- Konsumpcjonizmie i minimalizmie,
- Ciekawych książkach, które czytam (głównie z dziedziny samorozwoju, filozofii, etyki pracy i rozwoju osobistego),
- Ogólnych obserwacjach tego, co dzieje się wokół,
- Kulisach budowania kariery w branży sieciowej,
- Mojej drodze w kierunku Cloud Engineering,
- …i nie tylko.
Krótko mówiąc — subskrybując michalak.net, tak naprawdę subskrybujesz mnie. To miejsce, w którym chcę gromadzić i udostępniać moje najlepsze teksty i przemyślenia.
Wiem, że nie wszystko musi do Ciebie trafić.
Dynamiki
Zobaczysz, jak ta platforma będzie się zmieniać wraz z kolejnymi publikacjami.
Zamierzam eksperymentować z wieloma rzeczami.
Na przykład ze stylem pisania, oprawą graficzną i tematami, które chcę poruszać.
To miejsce będzie dynamiczne.
Proces twórczy zawsze jest chaotyczny.
Zapraszam Cię do przyjęcia tego ducha zabawy i wyruszenia ze mną w tę podróż.
Może któreś z narzędzi lub technik sprawdzą się również u Ciebie.
Własnego tempa
Nie będzie sztywnego harmonogramu publikacji.
Będę pisał wtedy, kiedy będę miał do powiedzenia coś wartościowego.
Dlatego w jednym tygodniu możesz zobaczyć kilka wpisów.
A potem przez tydzień lub dwa (albo trzy) — nic.
Do zobaczenia w kolejnym wpisie!
Dzięki za lekturę,
Damian
P.S. Napisałem ten tekst pod koniec krótkiego, czterodniowego wyjazdu do Kudowy-Zdroju. Jeśli kiedykolwiek będziesz szukać spokojnego miejsca, żeby się zatrzymać i zebrać myśli, polecam je z całego serca. Dla jasności: nie łączą mnie z tym miejscem żadne relacje biznesowe — znalazłem je sam i po prostu świetnie się tam czułem.






